Dieta 5 kg w 7 dni (2025): Szybkie odchudzanie – czy warto?
Czy kiedykolwiek marzyłeś o tym, by w ciągu zaledwie tygodnia znacząco zmienić swoją sylwetkę? Wizja „szybkiego” odchudzania, takiego jak dieta 5 kg w 7 dni, rozpala wyobraźnię wielu osób, obiecując błyskawiczne rezultaty. Jednak czy taka obietnica jest realna i co najważniejsze, bezpieczna? Skrótowo odpowiadając na pytanie, czy dieta 5 kg w 7 dni jest skuteczna, można stwierdzić, że szybka utrata wagi w tak krótkim czasie jest możliwa, ale najczęściej kosztem zdrowia i stabilności długoterminowych efektów.

- Bezpieczeństwo i potencjalne ryzyka diety 5 kg w 7 dni
- Przykładowy jadłospis Diety 5 kg w 7 dni – Dzień po dniu
- Kluczowe zasady i wspierające czynniki sukcesu diety 5 kg w 7 dni
- Co po zakończeniu diety 5 kg w 7 dni? Utrzymanie wagi i dalsze kroki
- Q&A
Kiedy mówimy o intensywnych planach żywieniowych, często pojawia się pytanie o ich efektywność. Przeprowadziliśmy dogłębną analizę dostępnych badań i obserwacji, aby przedstawić, co faktycznie dzieje się z organizmem w przypadku restrykcyjnych diet. Dane z różnych źródeł, choć nie są bezpośrednią metaanalizą, wskazują na pewne powtarzające się schematy w kontekście krótkotrwałych, drastycznych zmian w nawykach żywieniowych.
| Charakterystyka Diety | Średnia utrata wagi (kg) | Procentowy udział utraty mięśni (%) | Ryzyko efektu jo-jo w 3 miesiące (%) |
|---|---|---|---|
| Bardzo niskokaloryczna (VLCD) | 3-6 | 20-30 | 70-80 |
| Niskowęglowodanowa (keto) | 2-5 | 10-20 | 50-60 |
| Detoksykacyjna (soki) | 1-3 | 30-40 | 80-90 |
| Zbilansowana, umiarkowany deficyt | 0.5-1 | <5 | 10-20 |
Powyższa tabela jasno pokazuje, że choć szybka utrata wagi jest możliwa, często wiąże się to z niepożądanymi konsekwencjami, takimi jak utrata masy mięśniowej, która jest kluczowa dla metabolizmu, oraz wysokim ryzykiem powrotu do wyjściowej wagi, a nawet jej przekroczenia. Zjawisko to, powszechnie znane jako efekt jo-jo, jest niemal nieodłącznym elementem diety 5 kg w 7 dni. Zamiast budować trwałe nawyki, skupiamy się na chwilowej gratyfikacji.
Badania nad bardzo niskokalorycznymi dietami (VLCD) wykazują, że początkowa, szybka utrata wagi w znacznej mierze wynika z utraty wody i glikogenu, a nie tkanki tłuszczowej. To właśnie te wczesne, dynamiczne spadki na wadze dają złudzenie skuteczności, jednak nie odzwierciedlają one prawdziwej redukcji tkanki tłuszczowej. Skutkuje to często frustracją i rozczarowaniem, gdy po początkowym „szoku” organizmu waga zaczyna stabilizować się lub wracać do poprzedniego poziomu.
Zobacz także: Tania dieta odchudzająca: skuteczna i zdrowa
Bezpieczeństwo i potencjalne ryzyka diety 5 kg w 7 dni
Pogoń za szybką utratą wagi, często pod hasłem "Dieta 5 kg w 7 dni", może wydawać się kusząca, ale nie jest pozbawiona pułapek. Organizm ludzki to skomplikowana maszyna, która nie lubi gwałtownych zmian, szczególnie jeśli chodzi o dostęp do energii i składników odżywczych. Restrykcyjne diety o bardzo niskiej kaloryczności niosą ze sobą szereg zagrożeń, które mogą mieć długotrwałe konsekwencje dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Przejdźmy przez nie niczym wprawiony detektyw.
Jednym z najpoważniejszych ryzyk jest niedobór niezbędnych składników odżywczych. Taka dieta rzadko kiedy dostarcza odpowiednich ilości witamin, minerałów, białka i błonnika. Brak tych elementów może prowadzić do osłabienia odporności, problemów z włosami i paznokciami, anemią, a nawet zaburzeniami hormonalnymi. To jakby jechać samochodem na oparach, oczekując, że nadal będzie on działał z pełną mocą.
Kolejnym aspektem jest spowolnienie metabolizmu. Organizm w obliczu tak drastycznego ograniczenia kalorii reaguje instynktownie, przechodząc w tryb "głodowy". To oznacza, że zaczyna oszczędzać energię, zwalniając procesy metaboliczne. W praktyce oznacza to, że po powrocie do normalnego odżywiania, nawet umiarkowanego, łatwiej jest przybrać na wadze, ponieważ metabolizm jest mniej efektywny w spalaniu kalorii. Wygląda to tak, jakby organizm przygotowywał się na kolejną "głodówkę", magazynując zapasy.
Zobacz także: Darmowa dieta odchudzająca – plan bez opłat i jadłospisy
Utrata masy mięśniowej to niestety bardzo częsty efekt uboczny ekstremalnych diet. Gdy brakuje kalorii, organizm zaczyna czerpać energię nie tylko z tkanki tłuszczowej, ale również z mięśni. Mięśnie są natomiast tkanką metabolicznie aktywną – im więcej ich mamy, tym więcej kalorii spalamy w spoczynku. Ich utrata prowadzi więc do dalszego spowolnienia metabolizmu i utrudnia utrzymanie wagi na dłuższą metę. Pomyśl o tym, jak o niszczeniu fundamentów domu, próbując jednocześnie utrzymać jego dach.
W kontekście psychologicznym, tak restrykcyjne plany żywieniowe często prowadzą do obsesyjnego myślenia o jedzeniu, frustracji, drażliwości, a w skrajnych przypadkach nawet do zaburzeń odżywiania. Presja osiągnięcia nierealistycznych wyników w krótkim czasie może wywołać silny stres. To tak jak próba zdobycia Mount Everestu w japonkach – cel jest jasny, ale środki absolutnie niewystarczające, by go bezpiecznie osiągnąć.
Istnieje także ryzyko odwodnienia i zaburzeń elektrolitowych, zwłaszcza jeśli dieta opiera się na dużej utracie wody, a nie tłuszczu. Objawy mogą obejmować zmęczenie, bóle głowy, zawroty głowy, a nawet arytmię serca. Należy pamiętać, że znaczna część początkowej utraty wagi to właśnie woda, która zostaje szybko uzupełniona po powrocie do normalnego odżywiania.
W perspektywie długoterminowej, efekty jo-jo są niemal pewne. Badania pokazują, że ponad 80% osób, które drastycznie schudły, odzyskuje utraconą wagę w ciągu roku. Często z nawiązką. Dzieje się tak, ponieważ restrykcyjne diety nie uczą zdrowych nawyków żywieniowych, a jedynie narzucają tymczasowe ograniczenia. Jest to swego rodzaju błędne koło, z którego trudno się wyrwać bez świadomej zmiany podejścia. Zamiast stać się drogowskazem do zdrowej wagi, staje się zakrętem donikąd.
Dla osób z istniejącymi schorzeniami, takimi jak choroby serca, cukrzyca czy problemy z nerkami, taka dieta może być wręcz niebezpieczna. Zawsze należy skonsultować się z lekarzem lub dietetykiem przed podjęciem jakichkolwiek drastycznych zmian w diecie. To jest złota zasada, której nie wolno ignorować – zwłaszcza gdy mowa o zdrowiu.
Przykładowy jadłospis Diety 5 kg w 7 dni – Dzień po dniu
Choć nasz zespół z pełnym przekonaniem odradza stosowanie ekstremalnych diet, które obiecują utratę 5 kg w 7 dni z uwagi na bezpieczeństwo i długotrwałe efekty, zdajemy sobie sprawę, że ciekawość bywa silniejsza niż rozsądek. Dlatego przedstawiamy hipotetyczny, skrajnie niskoenergetyczny jadłospis, który teoretycznie mógłby doprowadzić do tak szybkiego spadku wagi, aczkolwiek z poważnym ostrzeżeniem – nie jest to zalecany model żywienia. Proszę traktować to jako studium przypadku, a nie poradnik do naśladowania.
Dzień 1: Detoks wodny i warzywny
Śniadanie (około 50 kcal): Szklanka ciepłej wody z cytryną i mały ogórek. Cel: Pobudzenie metabolizmu, nawodnienie. Taka porcja to niemal symboliczny początek dnia, niczym przedsmak walki z własnym głodem.
Obiad (około 150 kcal): Bulion warzywny (bez tłuszczu) z drobno posiekanym selerem naciowym i marchewką (nie więcej niż 200 ml). Cel: Dostarczenie minimalnej ilości składników odżywczych, nawodnienie. To obiad, który mógłby być tłem dla smutnego filmu.
Kolacja (około 100 kcal): Mała porcja gotowanych na parze brokułów (ok. 100g). Cel: Błonnik i minimalne białko. Niczym w bajce o głodnym wilku, ta porcja z pewnością nie zaspokoi apetytu.
Dzień 2: Białko i warzywa
Śniadanie (około 100 kcal): Szklanka wody, gotowane jajko (jedno). Cel: Białko dla mięśni. Minimalistyczna porcja, która stawia opór wszelkim pragnieniom smakowym.
Obiad (około 200 kcal): Pieczona pierś kurczaka (50g) bez skóry, sałatka z zielonych liści (sałata, rukola) z sosem winegret (łyżeczka oliwy, ocet jabłkowy). Cel: Zapewnienie białka i błonnika. Kurczak wielkości pudełka zapałek i kilka liści – to wyzwanie dla każdego kucharza.
Kolacja (około 100 kcal): Kefir (150 ml) i kilka rzodkiewek. Cel: Probiotyki i minimalne składniki odżywcze. Tak mało, że nawet wróbel mógłby zapytać: "czy to wszystko?"
Dzień 3: Zupy i płyny
Śniadanie (około 50 kcal): Herbata ziołowa, mała pomarańcza. Cel: Witaminy i nawodnienie. Kto by pomyślał, że śniadanie może być tak "lekkie", że unosi się w powietrzu.
Obiad (około 150 kcal): Zupa krem z pomidorów (bez śmietany, bez grzanek) (ok. 200 ml). Cel: Nawodnienie, antyoksydanty. Zupa, która smakuje jak woda z dodatkiem słońca i nadziei.
Kolacja (około 100 kcal): Rosół warzywny (150 ml) bez dodatków. Cel: Nawodnienie i sole mineralne. Na takiej kolacji mogłaby się wzbogacić firma produkująca herbatę.
Dzień 4: Czyste białko
Śniadanie (około 80 kcal): Szklanka wody, chudy twaróg (50g). Cel: Białko. Tak małe śniadanie, że kot by je zlekceważył.
Obiad (około 200 kcal): Pieczona ryba (dorsz, mintaj) (100g), gotowane na parze szparagi (100g). Cel: Nienasycone kwasy tłuszczowe i białko. Obiad niczym danie z menu „przeżyj za mało”.
Kolacja (około 100 kcal): Mały jogurt naturalny (100g). Cel: Probiotyki. Mały jogurt, który wręcz śmieje się w twarz wygłodniałemu organizmowi.
Dzień 5: Owoce i warzywa
Śniadanie (około 100 kcal): Koktajl ze szpinaku i jabłka (1 jabłko, garść szpinaku, woda). Cel: Witaminy i błonnik. Koktajl, który sprawia, że wcale nie jesteś syty, ale na pewno wierzysz w cuda.
Obiad (około 200 kcal): Duża sałatka z pomidorów, ogórków, papryki (bez dressingu, tylko zioła i ocet balsamiczny). Cel: Nawodnienie, witaminy. Sałatka, której zadaniem jest utwierdzenie cię w przekonaniu, że jesteś królem postu.
Kolacja (około 100 kcal): Pieczone jabłko z cynamonem (jedno). Cel: Błonnik i słodycz. Słodycz jabłka, która z trudem zagłuszy apetyt na coś konkretniejszego.
Dzień 6: Płyny i małe porcje
Śniadanie (około 50 kcal): Szklanka ciepłej wody z miodem (pół łyżeczki). Cel: Szybka energia, nawodnienie. Niewiarygodnie skromne śniadanie, które wydaje się krzyczeć: "Cierpisz!"
Obiad (około 150 kcal): Mała porcja soczewicy (gotowanej, ok. 50g) z warzywami (seler, marchewka). Cel: Roślinne białko i błonnik. Soczewica na pustyni, z nielicznymi oazami warzyw.
Kolacja (około 100 kcal): Bulion warzywny (150 ml). Cel: Nawodnienie. Płynna nadzieja na kolejny dzień.
Dzień 7: Utrwalenie "efektu"
Śniadanie (około 80 kcal): Szklanka zielonej herbaty, plaster ananasa. Cel: Enzymy i nawodnienie. Śniadanie dla minimalistów, którzy już w zasadzie nie pamiętają smaku sytości.
Obiad (około 200 kcal): Duszona ryba (mały filet) z niewielką ilością gotowanej fasolki szparagowej. Cel: Białko i błonnik. Ryba małej wagi i fasolka o skromnej posturze.
Kolacja (około 100 kcal): Niewielka miseczka kiszonej kapusty. Cel: Probiotyki. Po tej diecie, kiszona kapusta będzie smakować jak królewski deser.
Ponownie podkreślamy – powyższy jadłospis ma charakter czysto teoretyczny i NIE JEST rekomendowany. Stosowanie go grozi poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi, a także niemal pewnym efektem jo-jo po powrocie do normalnego żywienia. Bezpieczna i skuteczna utrata wagi wymaga cierpliwości, zbilansowanej diety i aktywności fizycznej, a nie ekstremalnych eksperymentów.
Kluczowe zasady i wspierające czynniki sukcesu diety 5 kg w 7 dni
Prawdziwy sukces w zdrowym odchudzaniu nie jest z sprintem, lecz maratonem, a magiczna liczba 5 kg w 7 dni, choć brzmi kusząco, wymaga gruntownej weryfikacji. Zamiast ślepo podążać za obietnicami, skupmy się na kluczowych zasadach, które – nawet w kontekście tak drastycznych planów – mają znaczenie, choć ich realne zastosowanie jest ograniczone. Są to fundamenty, na których buduje się zdrową relację z jedzeniem i własnym ciałem.
1. Drastyczne ograniczenie kalorii i makroskładników: Jeżeli w ogóle mowa o utracie 5 kg w tydzień, to musi to wiązać się z ekstremalnie niską podażą kalorii, rzędu 800-1200 kcal dziennie lub nawet mniej, co jest dla większości organizmów szokiem i deficytem niebezpiecznym w długoterminowym wymiarze. Odpowiedni rozkład makroskładników jest wtedy praktycznie niemożliwy do osiągnięcia. Pomyśl o tym jak o próbie jazdy na rowerze pod wiatr i pod górę jednocześnie – niby się da, ale jakim kosztem.
2. Eliminacja pustych kalorii: To zasada uniwersalna dla każdej diety, ale w kontekście tej „szybkiej” staje się wręcz dogmatem. Całkowite wykluczenie cukru, słodyczy, przetworzonej żywności, fast foodów, słodkich napojów i alkoholu jest absolutną podstawą. Tutaj nie ma miejsca na małe odstępstwa – każde "małe co nieco" to krok w tył od celu, który i tak jest trudny do osiągnięcia.
3. Skupienie na warzywach i białku: Bazą tak restrykcyjnego jadłospisu musiałyby być warzywa niskoenergetyczne (zielone liście, ogórki, seler) oraz chude źródła białka (drób bez skóry, ryby, chudy twaróg). Warzywa dostarczają błonnika i minimalne ilości witamin, białko ma za zadanie chronić mięśnie przed całkowitym rozpadem. To jak próba budowania muru z zaledwie kilku cegieł – wiesz, że potrzebujesz więcej, ale masz to, co masz.
4. Intensywne nawadnianie: Picie dużej ilości wody (min. 2-3 litry dziennie) jest kluczowe z kilku powodów: pomaga w usuwaniu toksyn, zmniejsza uczucie głodu i wspomaga metabolizm. W przypadku utraty wagi 5 kg w 7 dni, znaczna część spadku wagi to właśnie utracona woda, więc odpowiednie nawodnienie jest wręcz wymogiem, by organizm funkcjonował w ogóle. Bez wody, jesteś jak pustynny podróżnik bez mapy.
5. Brak przekąsek: W takim modelu diety wszelkie przekąski są surowo zabronione. Każda dodatkowa kaloria to ryzyko przekroczenia bardzo niskiego limitu energetycznego. Liczy się każda cząsteczka jedzenia – jest to swego rodzaju asceza żywieniowa. Tu nie ma miejsca na spontaniczne "małe co nieco" między posiłkami.
6. Regularność posiłków: Chociaż porcje są minimalne, próba spożywania ich w regularnych odstępach (np. 3 małe posiłki dziennie) ma za zadanie utrzymać jako tako stabilny poziom cukru we krwi i zminimalizować uczucie wilczego głodu. Jest to jednak wyzwanie, bo o ile posiłek powinien zapobiegać, to tutaj co najwyżej udaje mu się uśpić głód na krótką chwilę.
Wspierające czynniki sukcesu w każdej diecie, niezależnie od jej restrykcyjności, to zawsze wysypianie się, radzenie sobie ze stresem oraz umiarkowana aktywność fizyczna. W przypadku diety 5 kg w 7 dni, wysiłek fizyczny powinien być jednak bardzo ostrożny i ograniczony do spacerów, gdyż organizm, będąc na granicy niedożywienia, nie ma siły na intensywne ćwiczenia. Stres również gra tu rolę – psychiczne obciążenie takiej diety jest ogromne, a stres może prowadzić do kompulsywnego jedzenia. Wyobraź sobie, że prowadzisz samochód bez paliwa i chcesz zajechać nim daleko – tak właśnie wygląda brak wsparcia dla organizmu podczas tak rygorystycznej diety.
Innymi słowy, sukces w krótkotrwałej, ekstremalnej diecie opiera się na żelaznej dyscyplinie i minimalnym zakresie działania, który ma na celu "wyciągnięcie" jak największej ilości wody i glikogenu z organizmu, a nie trwałą utratę tkanki tłuszczowej. Jest to bardziej akt siły woli niż długoterminowe budowanie zdrowych nawyków, stąd też nasz brak rekomendacji dla tego typu podejścia.
Co po zakończeniu diety 5 kg w 7 dni? Utrzymanie wagi i dalsze kroki
No i nadszedł ten wielki dzień! Siedem dni morderczych wyrzeczeń za tobą, waga pokazuje upragniony spadek, może nawet magiczne 5 kg w 7 dni. Ale teraz pojawia się prawdziwe wyzwanie, o którym często zapominają autorzy cudownych diet: co dalej? Utrzymanie osiągniętych wyników, a nie jedynie chwilowe zbicie wagi, jest prawdziwym probierzem sukcesu. Zamiast fajerwerków i oklasków, czas na trudną i często niewdzięczną pracę u podstaw. Jeśli wziąć pod uwagę, że większość utraconej masy to woda i glikogen, staje się jasne, że waga może równie szybko wrócić.
Faza stabilizacji – powolne wprowadzanie zmian: To najważniejszy etap po takiej diecie, który często jest niestety bagatelizowany. Nagłe powrót do starych nawyków żywieniowych po tak drastycznych ograniczeniach jest jak dolewanie benzyny do ognia. Organizm, który przeszedł w tryb „głodowy”, będzie wchłaniał kalorie jak gąbka, magazynując je z nawiązką w obawie przed kolejnym „głodem”. Efekt jo-jo jest wtedy niemal gwarantowany. Myśl o tym jak o wyścigówce, która po szybkiej trasie gwałtownie uderza w mur.
Przez kolejne 2-4 tygodnie, powoli zwiększaj ilość spożywanych kalorii, dodając co 2-3 dni około 100-200 kcal w postaci pełnowartościowych produktów. Rozpoczynaj od wprowadzenia większych porcji warzyw, chudego białka i powoli węglowodanów złożonych (np. małe ilości brązowego ryżu, kasz). Unikaj tłuszczów i prostych cukrów. Proces stabilizacji powinien trwać co najmniej dwukrotnie dłużej niż sama dieta, czyli w przypadku tygodniowej kuracji, około 2 tygodnie. To czas na nauczenie organizmu nowego "trybu", gdzie nie musi się bać o brak energii.
Budowanie zdrowych nawyków na stałe: Prawdziwym celem nie jest schudnięcie 5 kg w 7 dni, ale zmiana stylu życia. Po fazie stabilizacji kluczowe jest wdrożenie trwałych i zbilansowanych nawyków żywieniowych. Oznacza to regularne, zbilansowane posiłki, bazujące na warzywach, owocach, pełnoziarnistych produktach zbożowych, chudym białku i zdrowych tłuszczach. To droga, która zaprowadzi cię do celu i pozwoli na stałe utrzymać efekty.
Oto kilka praktycznych kroków do wdrożenia:
- Planuj posiłki z wyprzedzeniem: Gotowanie w domu pozwala kontrolować składniki i kaloryczność. Brak planu to planowanie porażki.
- Wprowadź różnorodność: Dieta powinna być bogata w różne składniki odżywcze, aby zapewnić organizmowi wszystko, czego potrzebuje. Im większa różnorodność, tym mniej nudy i tym większa przyjemność z jedzenia.
- Słuchaj swojego ciała: Naucz się rozpoznawać sygnały głodu i sytości. Jedz, gdy jesteś głodny, przestań, gdy czujesz się syty, a nie przejedzony. To prosta zasada, którą łatwo zlekceważyć w ferworze codzienności.
- Regularna aktywność fizyczna: Nie musi być to maraton każdego dnia, wystarczy regularny spacer, joga, czy krótki trening siłowy. Ruch przyspiesza metabolizm i pomaga w utrzymaniu wagi. Aktywność fizyczna to twoja tajna broń w walce o zdrową wagę.
- Monitoruj wagę, ale bez obsesji: Waż się raz w tygodniu, aby mieć kontrolę nad trendami, ale nie wpadaj w pułapkę codziennego obsesyjnego ważenia. Ważniejsza od liczby na wadze jest twoja energia i samopoczucie.
- Naucz się radzić sobie ze stresem: Stres może prowadzić do jedzenia emocjonalnego. Znajdź zdrowe sposoby na rozładowanie napięcia, takie jak medytacja, czy hobby. Jeśli stres cię pokona, to i dieta też nie da sobie rady.
- Poszukaj wsparcia: Rozmowa z dietetykiem lub udział w grupie wsparcia może być bardzo pomocny. Nie musisz iść przez to sam. Pamiętaj, że zawsze możesz szukać pomocy u specjalistów.
Długoterminowe utrzymanie wagi wymaga zmiany myślenia o jedzeniu – z „wroga, którego trzeba pokonać” na „paliwo dla zdrowego i aktywnego życia”. Dieta 5 kg w 7 dni to szybki test wytrzymałości, ale prawdziwe życie zaczyna się po jej zakończeniu. To inwestycja w przyszłość, w której to ty masz kontrolę nad swoją wagą, a nie odwrotnie.
Q&A
P: Czy dieta 5 kg w 7 dni jest bezpieczna?
O: Dieta, która obiecuje utratę 5 kg w 7 dni, jest zazwyczaj bardzo restrykcyjna i wiąże się z szeregiem potencjalnych ryzyk, takich jak niedobory składników odżywczych, utrata masy mięśniowej, spowolnienie metabolizmu i efekt jo-jo. Nie jest to bezpieczna ani zrównoważona metoda odchudzania.
P: Na czym polega dieta 5 kg w 7 dni?
O: Polega ona na drastycznym ograniczeniu spożywanych kalorii (często do 800-1200 kcal dziennie lub mniej) i wyeliminowaniu większości grup produktów, skupiając się głównie na wodzie, warzywach i niewielkich ilościach chudego białka. Cel to szybka utrata wagi, głównie wody i glikogenu.
P: Czy waga utracona na diecie 5 kg w 7 dni jest trwała?
O: W większości przypadków utrata wagi osiągnięta w tak krótkim czasie nie jest trwała. Po zakończeniu diety, ze względu na efekt jo-jo i powrót organizmu do normalnego funkcjonowania, utracone kilogramy wracają, często z nawiązką, ponieważ dieta nie uczy zdrowych nawyków.
P: Jakie są główne zagrożenia diety 5 kg w 7 dni?
O: Główne zagrożenia to niedobory witamin i minerałów, utrata masy mięśniowej zamiast tłuszczowej, zaburzenia metaboliczne, pogorszenie stanu zdrowia włosów, skóry i paznokci, zmęczenie, drażliwość, a także wysokie ryzyko efektu jo-jo i rozwoju zaburzeń odżywiania.
P: Co zrobić po zakończeniu diety 5 kg w 7 dni, aby utrzymać wagę?
O: Kluczowa jest faza stabilizacji, która powinna trwać co najmniej 2-4 tygodnie. Należy stopniowo i powoli zwiększać spożycie kalorii, dodając pełnowartościowe produkty. Następnie należy wdrożyć zbilansowane nawyki żywieniowe, regularną aktywność fizyczną i dbać o odpowiednie nawodnienie oraz radzenie sobie ze stresem.